Krótka lekcja wymiany dysków w macierzy RAID
Ojojojoj! Nowy Seagate był i po 25 dniach pracy zemarło mu się. Udał się na wycieczkę do Holandii. Ojojoj! Nowy identyczny Seagate (tym razem wyprodukowany zdaje się w Tajlandii a nie w Chinach) jakoś nie dał się podzielić na identyczne partycje, pomimo takiej samej geometrii. No cóż. Przy macierzach RAID to dość ważne. Nauczony doświadczeniem sięgnąłem po dość radykalny środek. Olać tablicę partycji, przecież to dwa identyczne dyski. Trzeba klonować jak owce, dziki, węże i inne zwierzątka.
$ sfdisk -d /dev/sda > tablicaA
$ sfdisk /dev/sdb < tablicaA
i już! I w dodatku macie kopię tablicy w pliku :D To chyba nawet szybsze niż zabawy z fdiskiem, cfdiskiem czy jakimkolwiek innym toolem. Może mnie ktoś uświadomić dlaczego to złe rozwiązanie. Ale so far działa. Więc chyba wolę oszczędzać czas. Nie będę się rozwodził jak odbudować RAID przy użyciu mdadm bo od tego jest man.
500GB RAID odbudował się i ochoczo oświadczył Up and running!
